Następny: Wszechświat relatywistyczny
Wyżej: Wszechświat newtonowski
Poprzedni: Wszechświat newtonowski
- Paradoks fotometryczny Olbersa.
Załóżmy, że Wszechświat jest nieskończony i -- w odpowiednio dużej
skali -- równomiernie wypełniony materią. W takim podejściu
skupianie się gwiazd w galaktyki, a galaktyk -- w gromady -- jest
jedynie lokalną fluktuacją w rozkładzie materii. Rozpatrzmy teraz
warstwę kuli o promieniu
i grubości
(rys.). Jej objętość
wynosi
zatem ilość energii, wysyłana przez
znajdujące się w niej gwiazdy będzie proporcjonalna do
. Z
drugiej strony wiemy, że oświetlenie mierzone w środku kuli maleje
proporcjonalnie do
, zatem jasność warstwy kulistej nie
zależy od jej promienia. Sumując blask nieskończonej ilości taki
warstw powinniśmy otrzymać nieskończenie wielką jasność! Jest to
zaprzeczeniem faktu, że w nocy jest ciemno.
- Śmierć cieplna Wszechświata.
Opisana przez Clausiusa. Ciepło przepływa od ciała o wyższej temperaturze,
do ciała o niższej temperaturze. Wobec tego, po pewnym skończonym czasie, w
całym Wszechświecie powinna panować jednakowa temperatura.
- Wszechświat hierarchiczny.
Paradoks Olbersa usuwał jedynie nieskończony model
hierarchiczny, wg. którego materia zorganizowana jest w struktury o
coraz mniejszej gęstości przestrzennej (w modelu tym rozkład gęstości
materii był niejednorodny). Gęstość gwiazd w Galaktyce jest większa
od gestości galaktyk w grupie lokalnej, ta z kolei jest większa od
gęstości grup galaktyk w gromadzie galaktyk itp. Dodając przyczynki
od poszczególnych warstw sferycznych w takim Wszechświecie, zarówno
jesli chodzi o oddziaływanie grawitacyjne, jak i o emisje
promieniowania, otrzymamy nieskończony ciąg o skończonej sumie.
Problem śmierci cieplnej pozostaje natomiast nierozwiązany, jeśli
obstajemy przy nieskończoności czasowej Wszechświata.
Następny: Wszechświat relatywistyczny
Wyżej: Wszechświat newtonowski
Poprzedni: Wszechświat newtonowski
Tomasz Kwiatkowski
2000-06-09